Pewnie chodziło o swing states i czerwone, w których teraz wygrali, że utrzymanie tego trendu doprowadziłoby do takiej sytuacji, ale tak samo można by powiedzieć o zwycięstwie Reagana w 1988.
Takimi domysłami to memcena też się wybroni. Powiedz mi ilu odbiorców wejdzie w taką interpretację, a ilu będzie po prostu powtarzać, że wygrana w teksasie gwarantuje demokratom wybory prezydenckie? Szkodliwy fejk, nic więcej.
Pewnie chodziło o swing states i czerwone, w których teraz wygrali, że utrzymanie tego trendu doprowadziłoby do takiej sytuacji, ale tak samo można by powiedzieć o zwycięstwie Reagana w 1988.
Takimi domysłami to memcena też się wybroni. Powiedz mi ilu odbiorców wejdzie w taką interpretację, a ilu będzie po prostu powtarzać, że wygrana w teksasie gwarantuje demokratom wybory prezydenckie? Szkodliwy fejk, nic więcej.