Jak mi pokażą binarkę skompilowaną z takiego kodu mającą identyczne hasze jak oryginał, to porozmawiamy. Do tego momentu spodziewam się, że te binarki są “prawie” działające.
No to by była jednak po prostu piracka kopia. LLM pozwala wyprać kod dostatecznie, żeby korpo mogło twierdzić, że go nie ukradło, a tu efekt zdaje się działać tak długo jak mu się nie przyjrzeć zadokładnie…
Tak… Myślę, że nie chodzi tu tak bardzo o tworzenie kopii 1:1. Głównym powodem, dla którego uważam to za ciekawe, jest fakt, że do tej pory dyskusja dotyczyła głównie kodu open source, który był wyprany przez modele LLM. Uważam, że dla debaty publicznej dobrze jest, że zjawisko to może dotyczyć również oprogramowania zamkniętego.
Jak mi pokażą binarkę skompilowaną z takiego kodu mającą identyczne hasze jak oryginał, to porozmawiamy. Do tego momentu spodziewam się, że te binarki są “prawie” działające.
No to by była jednak po prostu piracka kopia. LLM pozwala wyprać kod dostatecznie, żeby korpo mogło twierdzić, że go nie ukradło, a tu efekt zdaje się działać tak długo jak mu się nie przyjrzeć zadokładnie…
Tak… Myślę, że nie chodzi tu tak bardzo o tworzenie kopii 1:1. Głównym powodem, dla którego uważam to za ciekawe, jest fakt, że do tej pory dyskusja dotyczyła głównie kodu open source, który był wyprany przez modele LLM. Uważam, że dla debaty publicznej dobrze jest, że zjawisko to może dotyczyć również oprogramowania zamkniętego.
A, to absolutnie. Siedzę z wiadrem popcornu i obserwuje co z tego wyniknie.