Największe skupiska imigrantów w Polsce nie znajdują się w modnych metropoliach, ale obok magazynów, zakładów mięsnych i fabryk na prowincji. Tam powstał system, który przyniósł firmom tanią siłę roboczą i wysokie zyski, lecz jednocześnie przerzucił społeczne koszty migracji na państwo i lokalne społeczności.
jacob littlesmoke już w kanale ziobro? Brakuje tylko jego cumrata, giełzaka i mamy komplet “tej dobrej lewicy”