Policyjna centrala zaleca, by funkcjonariusze nie przyjmowali drogich prezentów, na przykład smartwatchy. Tymczasem komendant główny Marek Boroń dostał już cztery zegarki. Nie wszyscy darczyńcy są znani, a policja nie ma obowiązku ich ujawniać — pisze "Rzeczpospolita".
@harcesz dooooobra tam, przecież z bazooki nie starzela, a nawet jakby strzelał to co? Przecież ewidentnie to są poszkodowane osoby, a media je SZCZUJĄ.
Kto to widział, żeby komendantowi zaglądać gdziekolwiek! Przecież to ikona na ołtarze gotowa.
@harcesz dooooobra tam, przecież z bazooki nie starzela, a nawet jakby strzelał to co? Przecież ewidentnie to są poszkodowane osoby, a media je SZCZUJĄ.
Kto to widział, żeby komendantowi zaglądać gdziekolwiek! Przecież to ikona na ołtarze gotowa.