cross-posted from: https://szmer.info/post/14499929

Boom na fotowoltaikę wygenerował znaczny wzrost mocy produkcyjnych czystej energii w Polsce, ale też nowe wyzwania. Nie uda się bowiem trwale zwiększyć udziału OZE w miksie energetycznym bez instalacji magazynujących nadwyżki prądu – tak, by móc wykorzystywać potencjał słonecznych i wietrznych dni także wtedy, gdy na niebie są chmury, a w powietrzu cisza. Magazynowanie to wciąż jedno z wąskich gardeł polskiego systemu elektroenergetycznego, chociaż w ostatnich dwóch latach zaszły w tym obszarze zmiany na lepsze. Niestety niewystarczające.

  • Pajonk@szmer.info
    link
    fedilink
    arrow-up
    1
    ·
    14 days ago

    Fajny tekst ale trochę autor miesza kilka tematów.

    Prze on o wzroście instalowanych magazynów bateryjnych no i super, ten wzrost jest i będzie ogromny ale autor kręci nosem że zostaliśmy w tyle. Co nie do końca jest prawdą, mniejsze magazyny energii czyli takie przydomowe to nie zbawienie dla sieci tylko potencjalne zagrożenie. Otóż synchronizują się one do sieci, co wydaje się dobre pod warunkiem że sieć jest stabilna i odporna na zakłócenia. Im więcej takich magazynów, tym stabilność spada bo one zwyczajne nie to końca wiedzą jak wygląda energia z elektrowni a co to zakłócenie. A jak zakłócenia przekroczą pewien próg to się magazyn odłączy od sieci tak samo jak i panele. Co wtedy? Jeśli nagle magazyny zaczynają odłączać się od sieci to następuje gwałtowny skok obciążenia dla reszty urządzeń zasilających sieć i może to się skończyć efektem domina. Parę lat temu gdzieś tam w Hiszpanii albo Portugalii przez to ogromna część sieci padła. Oczywiście nie mówimy tutaj u nas o takiej skali problemu ale problem jest. Zmiany energii dostarczanej z elektrowni czy przepompowni są bardzo powolne w stosunku do OZE i falowników.

    Rozwiązaniem są dużo dużo droższe magazyny które są w stanie sieć “naprawiać” ale tutaj mówimy o innych cenach i dużo większy instalacjach. Co ciekawe chyba w Australii od jakiegoś czasu trwa walka by nawet mniejsze magazyny potrafiły parametry napięcia w sieci poprawiać.

    Drugi problem, gość coś pisze o marnowaniu energii. Gdybym obstawił dziś mecz to bym wygrał 1000 PLN. Ale nie postawiłem i zmarnowałem 1000pln. Nie podoba mi się ta retoryka.

    Ostatni problem, man wrzenie I w komentarzach zobaczyłem to samo, że gość myśli że można jakoś latem zebrać energię do baterii i mieć na zimę. Otóż jest to dość głupie, bardzo bardzo drogie i ryzykowne. Czyli się nie opłaca ani trochę.

    Oczywiście bessy to super sprawa to przyszłość, fajnie że to tak się rozwijają. Sam artykuł trochę na racji ale też miesza rzeczy.